Epitafium wzniesione głosami

Wszystkie wykonane utwory niezależnie od stylistycznych różnic, wynikających z odmiennych przecież osobowości twórczych Góreckiego, Krzanowskiego i Szymańskiego, posiadały „wspólny mianownik”. Była nim głęboko przeżyta, szczera inspiracja religijna, nawiązanie do tradycji chrześcijańskiej i do form muzyki kościelnej.


fot. Ł.Rajchert


Myślę, że przedostatni koncert tegorocznego festiwalu Wratislavia Cantans – występ chóru Camerata Silesia pod kierunkiem Anny Szostak – zapamiętamy nie tylko jako po prostu piękny i wzruszający, ale i niezmiernie ciekawy.

Że będzie pięknie, można się było spodziewać już z racji obecności na festiwalowej estradzie zespołu Camerata Silesia, czołowego polskiego chóru kameralnego. A że ciekawie, zapowiadał to już sam sposób ułożenia programu: od utworów Henryka Mikołaja Góreckiego i Andrzeja Krzanowskiego aż po światowe prawykonanie kompozycji Phylakterion Pawła Szymańskiego. Całość repertuaru ułożyła się w ten sposób w subtelne, dźwiękowe epitafium dla zmarłego przed niespełna rokiem Henryka Mikołaja Góreckiego. Znalazło się w tym festiwalowym upamiętnieniu również miejsce dla ucznia Góreckiego – przedwcześnie zmarłego w 1990 roku Andrzeja Krzanowskiego, jednego z najciekawszych kompozytorów polskich pokolenia urodzonego w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Do tego samego pokolenia należy Paweł Szymański, który uświetnił koncert swoją obecnością, a którego trzy dzieła zdominowały program tego wyjątkowego wieczoru w Katedrze św. Marii Magdaleny.

Zespół Śpiewaków Miasta Katowice Camerata Silesia pod dyrekcją Anny Szostak dał na piątkowym koncercie popis warsztatowej sprawności i wszechstronności, bo kolejne utwory stawiały przed artystami coraz to nowe wyzwania: różne rodzaje chóralnej faktury – od tradycyjnego śpiewu po szept, recytację, różnorodne zestawienia głosów, współpracę z zespołami instrumentalistów. Wokaliści z Katowic zaimponowali precyzją, szlachetnością i wyrównaniem brzmienia, umiejętnością stworzenia odpowiedniego nastroju w każdej z kompozycji.

Wszystkie wykonane utwory niezależnie od stylistycznych różnic, wynikających z odmiennych przecież osobowości twórczych Góreckiego, Krzanowskiego i Szymańskiego, posiadały „wspólny mianownik”. Była nim głęboko przeżyta, szczera inspiracja religijna, nawiązanie do tradycji chrześcijańskiej i do form muzyki kościelnej. Za każdym razem jednak talent kompozytorów zaowocował innym odcieniem religijnego przeżycia. W chóralnym Euntes ibant et flebant Henryka Mikołaja Góreckiego uderzał od razu głęboki, mistyczny nastrój, uzyskany w charakterystyczny dla kompozytora sposób poprzez operowanie skromnym, trzydźwiękowym motywem. Ten chyba jednak w przypadku Góreckiego bardzo pozorny „minimalizm” szedł w parze z głębią, intensywnością religijnego skupienia po mistrzowsku oddanego przez chór.

Salve Regina Andrzeja Krzanowskiego był utworem wykonanym niemal wyłącznie przez żeńską część zespołu. Maryjna antyfona ucznia Góreckiego przeniosła nas w zupełnie inny świat dźwiękowy i duchowy. Był to świat słodyczy, czystości i światła, miało się wrażenie ujrzenia poprzez muzykę Krzanowskiego postaci Madonny oddanej w renesansowej rzeźbie, tchnącej niewinnością i wdziękiem. Czasem światło promieniujące z tej muzyki na moment oślepiało ostrzejszym, dysonującym współbrzmieniem, przełamującym konsonansowe harmonie tego dzieła, z wielką kulturą wokalną interpretowanego przez śpiewaczki.

Reszta programu w całości należała już do Pawła Szymańskiego, znakomitej postaci współczesnej muzyki nie tylko polskiej, artysty potrafiącego przykuwać uwagę słuchacza bodaj w każdym utworze i potrafiącego zaskakiwać publiczność bogactwem wyobraźni. Zabrzmiały trzy jego kompozycje, każda była odmiennym światem. Jakże wymowny w tym zestawieniu utwór In Paradisum deducant te angeli wspaniale interpretowany przez jedenastu śpiewaków był rodzajem żałobnej pieśni, wprowadzającej nastrój tajemnicy i modlitwy, z elementem niepewności i mroku, może nawet lęku wynikającego z dramatyzmu przechodzenia przez próg śmierci. Z niesamowitą, skomplikowaną fakturą wokalną dzieła doskonale poradzili sobie śpiewacy pod czujną ręką Anny Szostak. Kolejnym utworem było niezwykłe Miserere, łączące obsadę chóralną z oryginalnie pomyślanym towarzyszeniem instrumentalnym (cztery wiolonczele, harfa i pocierany smyczkiem wibrafon). Pokutny psalm w ujęciu Szymańskiego staje się wyrafinowanym dialogiem z tradycją, nie sposób zapomnieć o sławnych poprzednikach kompozytora, ze słynnym Miserere Allegriego na czele. Ogromne wrażenie wywiera w tym utworze instrumentalne zakończenie ze wznoszącym się motywem wiolonczel, kojarzącym się z symbolem wznoszenia się duszy ku miłosiernemu Bogu.

Fascynujące było podczas koncertu usłyszenie tylu dzieł chóralnych Pawła Szymańskiego. Ukoronowaniem całości stało się prawykonanie kompozycji Phylakterion, zamówionej przez festiwal Wratislavia Cantans, dedykowanej Annie Szostak i jej znakomitemu zespołowi. Dla mnie dzieło to, inspirowane tekstami inskrypcji greckiej odkrytej w krypcie grobowej nubijskiego królestwa, jawi się jako zaskakujące i być może otwierające nowe drogi przed polskim kompozytorem. Camerata Silesia prawykonała utwór z grupą instrumentalistów. Phylakterion okazał się dla nas nie tylko spotkaniem z tajemnicą religijnych i magicznych formuł dalekiego świata, wyrażonych poprzez teksty inskrypcji, ale również zaskakującą swą ilustracyjnością opowieścią o starym, zasypywanym piaskami niesionymi przez wiatr, dalekim świecie.

Znakomici wykonawcy pod dyrekcją Anny Szostak i jakże różne, inspirowane religijnie dzieła polskich kompozytorów złożyły się na ten jedyny w swoim rodzaju festiwalowy koncert. Wątpiący w muzyczny mistycyzm mogliby na nim znaleźć lek na swój sceptycyzm.


Artur Bielecki – muzykolog, dziennikarz, krytyk muzyczny.

Powiązane koncerty
 
H. M. Górecki, A. Krzanowski, P. Szymański
16.09, 19:00
Wrocław, Katedra Polskokatolicka św. Marii Magdaleny, ul. Szewska 10
 
Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans
50-106 Wrocław, Rynek 7, Pasaż pod Błękitnym Słońcem
tel. (+4871) 330 52 10, 330 52 11, fax 330 52 12
e-mail: office@wratislavia.art.pl