Andrzej Markowski – twórca festiwalu

Andrzej Markowski (1924–1986) twórca i dyrektor artystyczny festiwalu Wratislavia Cantans w latach 1966–77. Studiował kompozycję w Trinity College of Music w Londynie oraz kompozycję i dyrygenturę w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie. Był dyrygentem Filharmonii poznańskiej i śląskiej. W wieku 35-ciu lat objął stanowisko dyrektora artystycznego i dyrygenta Filharmonii Krakowskiej, gdzie do repertuaru koncertów wprowadził wcześniej nie wykonywane w Polsce dzieła oratoryjne, jak Il Vespro Monteverdiego czy Mesjasz Händla. W roku 1965 zdecydował się objąć stanowisko dyrektora Filharmonii we Wrocławiu i doprowadził do otwarcia jej własnej, nowej siedziby. Zainicjował Festiwal Polskiej Muzyki Współczesnej i Festiwal Muzyki Organowej i Klawesynowej we Wrocławiu. Z jego inspiracji powstał także chór Canticum Canticorum. W latach 1971–77 był dyrygentem i wicedyrektorem artystycznym Filharmonii Narodowej. W 1978 roku objął stanowisko dyrygenta Filharmonii w Groningen (Holandia). Od 1982 roku był dyrektorem artystycznym Filharmonii Łódzkiej. Zainteresowania Maestro Andrzeja Markowskiego koncentrowały się nie tylko na muzyce oratoryjno-kantatowej, ale obejmowały również szeroki wachlarz utworów kompozytorów XIX wieku. Artysta propagował także na estradach polskich i zagranicznych muzykę współczesną – ponad 25-krotnie występował na festiwalu Warszawska Jesień, którego członkiem komisji repertuarowej był w latach 1971–81. Dokonał tam światowych i polskich prawykonań utworów m.in. Krzysztofa Pendereckiego, Henryka Mikołaja Góreckiego, Kazimierza Serockiego, Pawła Szymańskiego, György Ligetiego, Pierre’a Bouleza, Hansa Wernera Henzego, Charlesa Ivesa, Iannisa Xenakisa, Luigi Nono i Bruno Maderny. Prowadził koncerty ze światowej sławy artystami jak: Artur Rubinstein, Dawid Ojstrach, Isaac Stern, Maurizio Pollini, Henryk Szeryng, Krystian Zimerman, Stefan Askenazy, Julius Katchen, czy Vlado Perlemuter. Dyrygował w 28 krajach na świecie, prowadząc miedzy innymi takie orkiestry jak Berliner Philharmoniker, orkiestrę La Scali w Mediolanie, Teatro Communale w Buenos Aires, Concertgebouw w Amsterdamie, ORTF w Paryżu, a także orkiestry w Rzymie, Madrycie, Sztokholmie, Brukseli, Oslo, Baden-Baden, Hamburgu, Kolonii i Monachium. W latach 60-tych odbył tournée po Stanach Zjednoczonych z Krakowską Orkiestrą Kameralną. W latach 70-tych odbył tournée po Anglii z orkiestrą WOSPR i dwukrotnie tournée po Japonii wraz z Orkiestrą Tokijską. Wielokrotnie dyrygował na Biennale di Venezia oraz podczas festwalu Sacra Musicale Umbria w Perugii. W roku 1979 z orkiestrą Filharmonii Narodowej odbył tournée po krajach Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Otrzymał szereg nagród, miedzy innymi nagrodę Ministerstwa Kultury i Sztuki, Związku Kompozytorów Polskich, oraz dwukrotnie nagrodę krytyków – statuetkę Orfeusza (1968, 1971). W 1974 roku Andrzej Markowski został uhonorowany nagrodą Grand Prix du Disque Charles Cros za nagranie Jutrzni Krzysztofa Pendereckiego.


INWOKACJA

Andrzej Markowski

Treść literacka, architektura zdania poetyckiego, gra fonetyczna, „program” wynikający z historycznej, religijnej lub obyczajowej opowieści urzekały, inspirowały kompozytorów wszystkich epok. Forma wokalno-instrumentalna bardziej skupiająca uwagę na samej muzyce i śpiewie wspieranym przez słowo nie hamowanym przez sytuację i ruch – frapuje twórcę i słuchacza niezmiennie po dziś dzień.

Tak wielką siłą wyrazu obdarowali kompozytorzy tę formę, że bez względu na rodzaj zamówienia zapomnianego adresata, czy dedykację i aktualność założeń programowych wyłaniają się ciągle nowe wartości tego, co określili w partyturze słowami: – na chór i orkiestrę – per Coro-Soli e Strumenti – for voices and instruments – für Chor – Sprechstimme Und Orchester – pour Grande Orchestre er Choeur.

Odkrywamy na nowo bogactwo inwencji i mistrzostwo Monteverdiego, Perotinusa, Vivaldiego, Szymanowskiego, Janáčka i Weberna. Chłoniemy bez uprzedzeń religijnych, narodowościowych, rasowych monumentalne bachowskie, händlowskie, jak i od niedawna odkrywane i zapisywane rytualne formy wokalno-instrumentalne afrykańskie, śpiewy bizantyjskie i utwory oparte na folklorze. Zespolenie słowa i dźwięku odczuwamy jako głęboki wyraz treści humanistycznych w utworach wokalno-instrumentalnych Luigiego Nono, Poematach Witolda Lutosławskiego, Pasji Pendereckiego i dziełach Igora Strawińskiego. Na tym festiwalu wykonawcy powinni sięgać po mało znane lub dotychczas nie wykonywane utwory polskich kompozytorów.

Tu we Wrocławiu, gdzie się dzieje actus oratoricus i rozbrzmiewa forma cantatae wszystkich czasów i stylów.



WRATISLAVIA MARKOWSKIEGO

Ewa Kofin

Pomysł stworzenia festiwalu poświęconego muzyce oratoryjnej nie zrodził się bynajmniej we Wrocławiu. „Przywiózł” go tutaj Andrzej Markowski, obejmując od 1 listopada 1965 r. dyrekcję Filharmonii Wrocławskiej. Działał błyskawicznie: już po 10 miesiącach zainaugurował pierwszy festiwal. Nadał mu dwie wymowne nazwy: główną – „Wratislavia Cantans” oraz dookreślenie – „Wrocławski Festiwal Oratoryjno-Kantatowy”. I wszystko stało się jasne: festiwal miał być poświęcony muzyce wokalnej, ale ze szczególnym wyakcentowaniem muzyki oratoryjnej.

Warto sobie uzmysłowić, jak śmiała była to koncepcja w czasach Polski oficjalnie uznanej za ateistyczną. Przecież muzyka oratoryjna to muzyka głównie religijna, w dodatku przeznaczona na koncerty w kościołach, które oczywiście przyciągały wtedy istne tłumy. Wszak nie było wówczas innego miejsca, gdzie można by posłuchać Pasji Bacha, Mesjasza Händla czy Mszy Palestriny, bo nie był to repertuar filharmoniczny, a tym bardziej Polskich Nagrań. „Niewiarygodne, ale wszystkie oratoria i kantaty IV Festiwalu Wratislavia Cantans wykonywane były w naszym mieście po raz pierwszy. Festiwal można by więc nazwać wielką serią wrocławskich prawykonań”oto cytat ze „Słowa Polskiego” z 3 września 1969 r.

Co więcej, Markowski nie trzymał się zasady, że w kościołach katolickich może brzmieć tylko muzyka katolicka i do nich muzykę protestancką czy cerkiewną, a także, rzecz jasna, świecką. Tak więc rzec można – już wtedy wprowadzał w kościoły ducha ekumenizmu.

Muzyka oratoryjna to przede wszystkim muzyka dawna, która jednak wówczas okazała się dla wrocławskich melomanów nieomal nowością. Moda na muzykę dawną była jeszcze w Polsce mało rozpowszechniona, zespoły ją wykonujące należały do rzadkości, żelazny repertuar filharmonii i oper opierał się wtedy głównie na klasycyzmie i romantyzmie. Już pojawienie się we Wrocławiu zespołu Capella Bydgostiensis Pro Musica Antiqua wywołało sensację, a co dopiero np. Ensemble Polyphonique de L’ORTF – Paris.

Ponieważ muzyka dawna lgnie do zabytków, Markowski wypełnił śpiewem nie tylko kościoły, ale także Salę Rycerską Ratusza, uniwersytecką Aulę Leopoldina, Muzeum Architektury, Muzeum Narodowe, rozprzestrzeniając festiwal na najpiękniejsze zachowane we Wrocławiu historyczne wnętrza.

Nie wolno jednak zapominać o tym, że Markowski przybył do Wrocławia z renomą gwiazdy „Warszawskich Jesieni” – najsłynniejszej polskiej batuty od muzyki współczesnej. W jego nocie artystycznej figurowało 35 prawykonań utworów polskich i aż 15 zagranicznych. Nic więc dziwnego, że już na drugiej edycji festiwalu zaprezentował największe wydarzenie owych czasów – Pasję wg św. Łukasza Krzysztofa Pendereckiego, a potem jeszcze szereg innych wybitnych nowości ze świata, np. Pierrot Lunaire Arnolda Schönberga, Cinq rechants Oliviera Messiaena, La fabbrica illuminata Luigiego Nono czy też Flower Johna Cage’a.

Przez 12 lat prowadzenia „Wratislavii Cantans” Andrzej Markowski zaskarbił jej optymalną opinię znawców oraz wykonawców. „Jest to impreza, która nie ma odpowiednika na naszym kontynencie” – odnotowano w „Poglądach” 31 października 1973 r. Fenomenalna polska śpiewaczka Krystyna Szostek-Radkowa, udzielając wywiadu dla „Słowa Polskiego” z 5 września 1971 r., powiedziała: „Uważam Wratislavię Cantans za najwspanialszy festiwal w Polsce. Jestem zaszczycona możliwością uczestniczenia w nim i twierdzę, że wszystkie były wyjątkowo udane”.

Również akceptacja społeczna tych wszystkich nowości okazała się więcej niż stuprocentowa. Na łamach „Gazety Robotniczej” z 7 września 1974 r. redaktor tego pisma relacjonował: „Tłum. Gęsty, pożądliwy, oczekujący, czy ktoś nie odstąpi biletu, czy nie otworzy się jakaś dodatkowa możliwość wejścia…”










Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans
50-106 Wrocław, Rynek 7, Pasaż pod Błękitnym Słońcem
tel. (+4871) 330 52 10, 330 52 11, fax 330 52 12
e-mail: office@wratislavia.art.pl